W swoim przemówieniu zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr hab. Karol Polejowski powiedział:
Prezentując wystawę, która jest swego rodzaju alfabetem ofiar Obławy Augustowskiej, chcemy przybliżyć największą zbrodnię, jakiej dokonali komuniści po zakończeniu II wojny światowej. Zbrodnię, której od samego początku towarzyszyło kłamstwo. Nie wolno było o niej mówić. Nie wolno było też jej pamiętać. Naszym obowiązkiem, jako Instytutu Pamięci Narodowej, jest o niej przypominać
Wystawa składa się z 24 plansz i podejmuje trudny, ale niezwykle ważny temat – największej zbrodni dokonanej na Polakach po zakończeniu II wojny światowej. Obława Augustowska została przeprowadzona w lipcu 1945 r. przez Armię Czerwoną, przy współudziale funkcjonariuszy polskiej bezpieki oraz żołnierzy „ludowego” Wojska Polskiego. Jej celem była likwidacja podziemia niepodległościowego działającego w rejonie Puszczy Augustowskiej, które chroniło miejscową ludność przed sowieckim terrorem. Podczas operacji zatrzymano ponad 7 tysięcy osób. Choć większość z nich wypuszczono, to ponad 600 osób nigdy nie wróciło do domów. Według niektórych badaczy, liczba ofiar mogła sięgać nawet 2 tysięcy. Niezależnie od dokładnej liczby, Obława Augustowska pozostaje najbardziej tragicznym wydarzeniem powojennej historii Polski.
Wystawa stanowi ważne narzędzie edukacyjne – przypomina o losach ofiar, których dramat nie może zostać zapomniany.
W wernisażu wzięli również udział dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku dr Marek Jedynak oraz poseł na Sejm RP Jarosław Zieliński.
Tego samego dnia w Sali Kolumnowej Sejmu RP odbyła się konferencja „Prawda i pamięć o Obławie Augustowskiej w 80. rocznicę zbrodni”, w której udział wziął między innymi pracownik Oddziału IPN w Białymstoku oraz autor wystawy Jarosław Wasilewski.











