Wśród pamiątek mamy zbiór kilkudziesięciu listów pisanych przez Józefa Spradę w czasie uwięzienia w obozach w Berlinie i Neuengamme do rodzimy: matki Joanny Pawłowskiej i krewnych. Listy zostały napisane odręcznie przeważnie w języku niemieckim (po polsku napisał tylko kilka), dotyczą głównie jego troski o rodzinę oraz jego stanu zdrowia. Prosi w nich o wsparcie materialne, żywnościowe. Na wiele z tych listów Józef Sprada nie otrzymał odpowiedzi. Do systematyczniejszej wymiany korespondencji doszło dopiero po zakończeniu wojny. W liście do matki z 28 stycznia 1946 r. J. Sprada wspomniał o katastrofie statku „Cap Arcona”, która miała miejsce 3 maja 1945 r. kiedy to został on pomyłkowo zbombardowany przez siły alianckie. W tym czasie na statku Niemcy umieścili ok 7 tysięcy więźniów z obozów. Z katastrofy uratowało się około 700 osób, wśród których znalazł się Józef. Pisał także o swoim zatrudnieniu w UNRRA jako reporter i tłumacz.
Kolejna część darowizny odzwierciedla pasję i zawód Józefa Sprady są to fotografie i szkice. Czarno-białe zdjęcia przedstawiają samego Józefa Spradę, jego kuzynów i znajomych, a także statek „Cap Arcona” (prawdopodobnie jest to fotokopia). Mamy tu również grupę 19 fotokopii/kopii z niemieckiego obozu śmierci. Część z nich to znane kadry z obozu w Oświęcimiu. Większość obiektów na rewersie oznaczono pieczęcią: Zakład Fotograficzny TRIO Bill – Sprada (spółka fotografów założona po powrocie do Polski). Wspomniane szkice Józefa Sprady zostały wykonane w latach 1941-1943, przedstawiają pejzaże, portrety karykatury.
Następnie mamy dokumenty z lat 1942-1945 potwierdzające pobyt w obozach więźnia politycznego, studenta Józefa Sprady wraz z plakietką z numerem obozowym: P 64096. Dodatkowo zaświadczenia o zatrudnieniu w strukturach UNRRA jako urzędnik, tłumacz, reporter i fotograf (zaświadczenie z 15 listopada 1945 r. o zezwoleniu na wykonywanie zawodu fotografa) oraz członkostwie w Związku Polaków na miasto Neustadt (The Polish Association at Neustadt).
Kolejna część pamiątek po Józefie Spradzie dotyczy jego powrotu do Polski w grudniu 1946 r. W tym miejscu warto zwrócić uwagę na protokół sporządzony przez Polski Związek Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych Okręg Gdański Koło Gdynia z 20 stycznia 1947 r., który potwierdza przekazanie przez J. Spradę na użytek Komisji do Badania Zbrodni Niemieckich m.in. listy personelu obozu koncentracyjnego Neuengamme oraz „42 załączników osób zatrudnionych w kolumnie pracy Meppen” a także 578 kart osób zmarłych w obozie. Józef Sprada figuruje w w/w dokumentach jako więzień obozu, pisarz. W Polsce Spradzie udało się odnaleźć matkę, zatrudnić w Zarządzie Miejskim w Gdyni. Jednak już w 1951 r. w wyniku ciężkiej choroby zmarł.
Ostatnia grupa materiałów to korespondencja Joanny Pawłowskiej, primo voto Sprada, matki Józefa Sprady, z Ministerstwem do Spraw Kombatantów, dotycząca możliwości uzyskania przez nią odszkodowania za okres uwięzienia syna w obozach niemieckich, jego chorobę i przedwczesną śmierć, będącą wynikiem przeżyć wojennych. Dodatkowo mamy wycinki prasowe z artykułem autorstwa Jerzego K. Pasternaka, Okręty śmierci. Potworna zbrodnia niemiecka pod Lubeką. Los więźniów obozu koncentracyjnego Neuengamme z „Ilustrowanego Kuriera Polskiego”, nr 253 wraz podaną w kolejnych numerach listą uratowanych z „okrętów śmierci”.
Pani Barbara Becker podarowała Oddziałowemu Archiwum IPN w Białymstoku także 3 cykle karykatur autorstwa Stanisława Toegla, wydanych przez Antoniego Markiewicza w Celle Hamburg w 1946 r.: „Hitleriada furiosa” (12 szt.), „Hitleriada macabra” (10 szt.) i „Polski wojak na obczyźnie w 4-ech barwnych karykaturach Stanisława Toegla”.
***
Józef Sprada syn Józefa i Joanny, urodził się 19 listopada 1922 r. w Chojnicach. Wojna zastała go na studiach na Uniwersytecie Warszawskim. 29 czerwca 1942 r. został aresztowany przez Gestapo w Warszawie.
Od 1 lipca do 16 listopada 1942 r. osadzono go jako więźnia politycznego w obozie Aleksanderplatz w Berlinie, ze względu na młody wiek skierowano do pracy przymusowej. Od listopada do marca 1943 r. pracował w Berlin Alb Moabit a następnie w Berlin Tegel. Z początkiem września 1944 r. został przetransportowany do obozu w miejscowości Neuengamme. Ze względu na dobrą znajomość wielu języków zwłaszcza języka niemieckiego pracował jako pisarz. Wraz z innymi więźniami ok. 20 kwietnia trafił na statek „Cap Arcona”, który stał się pływającym obozem. 3 maja 1945 r. statki znajdujące się w Zatoce Lubeckiej zostały zbombardowane przez aliantów, którzy byli przekonani, że są na nich żołnierze niemieccy. Z około 7 tysięcy więźniów przeżyło tylko ok. 700 osób, wśród nich Józef Sprada.
Wycieńczonym i schorowanym Józefem zajęli się przedstawiciele UNRRA. Już od lipca 1945 r. został on zatrudniony w strukturach organizacji międzynarodowej jako urzędnik i tłumacz. W listopadzie zdobył uprawnienia fotografa. Józef Sprada wrócił do Polski w grudniu 1946 r. Przywiózł ze sobą listy personelu obozu koncentracyjnego w Neuengamme oraz częściową kartotekę więźniów, które po przyjeździe przekazał Komisji do Badania Zbrodni Niemieckich. Józef osiadł w Gdyni, gdzie mieszkała jego matka, podjął tam pracę w Zarządzie Miejskim. Jego zadaniem było przeprowadzanie kontroli mieszkań oraz pomieszczeń dla urzędów władz zakładów pracy.
Józef Sprada zmarł 11 maja 1951 r. w wyniku ciężkiej choroby, w wieku zaledwie 29 lat.



