2 lipca 2015 r. w białostockim oddziale IPN odbyła się konferencja prasowa podsumowująca kolejny etap prac ekshumacyjnych, prowadzonych przy Areszcie Śledczym w Białymstoku przez prokuratora Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku.
Jak poinformował naczelnik OKŚZpNP prokurator Janusz Romańczuk, w trakcie prac prowadzonych od 15 czerwca br. natrafiono na 17 jam grobowych, w których odnaleziono i wydobyto szczątki 70 ofiar, w tym 33 mężczyzn, 30 dzieci, 5 kobiet. Szczątki jednej z osób zachowane są w stanie uniemożliwiającym identyfikację płci. Na szczątkach 7 osób znaleziono ślady postrzałów z broni palnej. Od początku prac prowadzonych na terenie Aresztu od 2013 r. odnaleziono łącznie szczątki 359 osób. Według prokuratora Romańczuka kolejny etap prac ekshumacyjnych na terenie dawnego ogrodu więziennego rozpocznie się we wrześniu, zaś w listopadzie eksplorowane będą piwnice Aresztu. Prowadzący śledztwo w sprawie zbrodni popełnianych w latach 1939–1956 na terenie aresztu prokurator Zbigniew Kulikowski poinformował o artefaktach znajdowanych przy szczątkach.
Obecny na konferencji archeolog Adam Falis mówił o komplikacjach prowadzonych prac, wynikających z faktu, że jamy były wielowarstwowe, wkopywane jedne w drugie w różnych okresach. Na komplikacje związane z identyfikacją odnajdywanych szczątków zwracał również uwagę genetyk, dr Andrzej Ossowski z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. Podkreślał, że prace identyfikacyjne nad szczątkami odnajdywanymi w Białymstoku są najbardziej skomplikowane spośród wszystkich prowadzonych obecnie w Europie, co wynika z faktu, że ofiary pochodzą z różnych okresów, nie jest znana ich lista, są one również najprawdopodobniej różnej narodowości. Wyraził jednak opinię, że identyfikacja sporej części z nich będzie jednak możliwa, dzięki temu, że baza danych porównawczych, pochodzących od członków rodzin osób, które straciły życie na terenie białostockiego więzienia, jest obecnie największą częścią Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów.
Dr Marcin Zwolski z Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej poinformował o dwóch szczególnych znaleziskach z terenu przywięziennego ogrodu. Przy szczątkach jednej z ofiar znaleziono około 40 sztuk niewystrzelonych pocisków, co może świadczyć o tym, że osoba ta zginęła w akcji bojowej poza terenem więzienia i została tu jedynie pochowana. Drugim szczególnym znaleziskiem są szczątki kobiety, odnalezione w trumnie usytuowanej w środku jednej z jam grobowych, tuż obok innych, bezładnie wrzuconych do ziemi szkieletów. Zgodnie z napisem umieszczonym na trumnie, szczątki te należą najprawdopodobniej do Augustine Decoux, która – jak wynika z ustaleń historyków OBEP IPN w Białymstoku – na początku lat 40. XX w. pracowała w Białymstoku jako guwernantka i nauczycielka języka francuskiego. Z odnalezionych zeznań kilku świadków, złożonych już po wojnie, wynika, że Augustine Decoux została aresztowana przez Niemców i zmarła w więziennym szpitalu zimą 1942 r. Dzięki zabiegom jej znajomego Czesława Budryka, pracownika Elektrowni Miejskiej, którego dzieci wcześniej uczyła, udało się pochować ją w trumnie. O znalezieniu szczątków Augustine Decoux poinformowano ambasadę francuską. Podjęta zostanie także próba odnalezienia członków rodziny ofiary.
Kolejny etap prac ekshumacyjnych rozpocznie się we wrześniu.


