Burzliwy przebieg miała dyskusja wokół spektaklu Teatru Wierszalin pt. „Wszyscy święci. Zabłudowski cud” w reżyserii Piotra Tomaszuka, zorganizowana z inicjatywy białostockiego oddziału IPN. Jej uczestnikami, oprócz reżysera spektaklu, byli także prof. Mariusz Mazur z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, religioznawca z Uniwersytetu w Białymstoku dr Maciej Krzywosz (autor książki o mariofanii zabłudowskiej) oraz Jan Leończuk, świadek zdarzeń opowiadanych w spektaklu, poeta, dyrektor Książnicy Podlaskiej.
W przedstawieniu osnutym na kanwie objawienia maryjnego, którego w maju 1965 r. w Zabłudowie doznała 14-letnia Jadwiga Jakubowska, reżyser postawił tezę, że brutalna, niczym nie uzasadniona interwencja ZOMO w dniu 30 maja (był to również dzień wyborów do Sejmu i rad narodowych), podczas której wobec kilkutysięcznego tłumu pielgrzymów użyto gazów łzawiących, pałek i broni ostrej, była elementem gry aparatu bezpieczeństwa, kierowanego przez Mieczysława Moczara, mającej na celu osłabienie Władysława Gomułki. Dlatego też autor zamieścił w spektaklu wątki związane z antyżydowską nagonką 1968 r. Brak takich wątków w rzeczywistym przebiegu zdarzeń w Zabłudowie podkreślał dr Krzywosz. Dyskutanci zarzucali autorowi również zbyt ostre potraktowanie hierarchów Kościoła i zwykłych duchownych, którzy z rezerwą odnieśli się do zabłudowskiego objawienia.
O spektaklu i dyskusji informowały szeroko lokalne media:
http://www.tvp.pl/bialystok/informacje/obiektyw/wideo/01062013-godz-2200/11293751
http://bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35241,14021200,Cuda_PRL_u__Dla_owczesnych_elit_cud_w_Zabludowie_byl.html


